Wczoraj ponownie pojechałem do Kurytyby. Głównym powodem przyjazdu jest udział w drugiej turze wyborów na prezydenta Polski. Korzystam jednak z okazji i dokonuje także zakupów potrzebnych na zbliżajacą sie festę z okazji święta naszego patrona. Tak się składa, że w tym czasie rozgrywany jest mecz piłkarski w którym grają brazylijczycy. Z wiązku z tym zamykane sa wszystkie sklepy, a w szkołach czy urzędach przerywane zajęcia. Nie mam więc innego wyjścia jak tylko jechać do domu prowincjalnego, gdzie wraz z wspołbraćmi ogladamy porażke brazylijczyków. Równa sie to pożegnaniu z mistrzostwami świata. Niestety po raz kolejny reprezentacja narowoda Brazylii nie pokazała wysokiej klasy. Powszechnym staje sie w Brazylii krytyka zarozumialstwa poszczególnych zawodnikow i całego zespołu. Jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw bardzo wiele się o tym mówilo. Wieczorem ponownie jade do centrum. Tym razem umówiony jestem z lekarzem.
W parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Aurea odbyło się dzisiaj spotkanie chrystusowców pracujących w stanie Rio Grande do Sul. Oprócz mnie oraz towarzyszącego mi ks. Kazimierza Ołdaka w spotkaniu uczestniczli ks. Jan Flig z parafii w Santo Antonio do Palma, ks. Wojciech Bernat z parafii w Carlos Gomes, ks. Antonio Polanczyk oraz ks. Mario Kovalczyk z oddalonej o ponad 300 km parafii w Guarani das Missões oraz gospodarz ks. Zbigniew Minta. Ksiądz Przeprowadzam rozmowy indywidualne z obecnymi księżmi oraz informuję o wydarzeniach związanych z działalnością naszej prowincji zakonnej. Po odprawieniu wspólnie mszy świętej księża zostali ugoszczeni obiadem przez pracujące w parafii siostry zakonne. Była to też doskonala okazja aby przełamać sie bożonarodzeniowym opłatkiem oraz złożyć urodzinowe życzenia siostrze Izie, która z dużym pietyzmem dba o dekoracje parafialnego kościoła. Po zakończeniu spotkania wraz z ks. Jan Flig udaję się na rozmowe do Kurii diecezji w Erechim. Nast...