Dzis odwiedzilem 2 wspolnoty w interiorze. Nie bylo by w tym nic godnego uwagi gdyby nie fakt ze na jednej z nich ludzie poprosili bym juz wiecej nie przyjezdzal i nie odprawial dla nich mszy sw. Kiedys byla tam w miare liczna wspolnota, dzis zostalo tylko 7 rodzin. Zadeklarowaly one chec przylaczenia do sasiedniej oddalonej o niecale 3 km kaplicy. W ciagu 3 lat mojej pracy w Mallet jest to druga zamknieta wspolnota. Pierwsza zlikwidowalem 2 lata temu gdyz pozostaly tam wtedy tylko 3 rodziny. Dzis nie ma juz tam mieszkancow. No coz proces przemieszczania sie do miast zwlaszcza ludzi mlodych powoduje pustoszenie interioru. Swoja droga to ilosc malych wspolnot w interiorze jest az zastraszajaca. Czesto korzystaja one z lesnych szkolek w ktorych nie ma juz lekcji, gdyz nieliczne dzieci dowozone sa do miasta. Tworzenie takich malych wspolnot mialo swego czasu niewatpliwie sens. Niestety negatywem tego jest odzwyczajenie ludzi od cotygodniowej niedzielnej mszy sw. Przyzwyczaili sie, ze raz w miesiacy przyjezdzal do nich ksiadz i nawet jak msza sw jest odprawiana w sasiedniej niewiele oddalonej wspolnocie nie czuja dzis potrzeby w niej uczestniczenia. Problem ten wyjatkowo mocno widac takze w samym Mallet gdzie ok. 1 km od kosciola glownego jest kaplica Matki Bozej z Aparecida i ok 3 km kaplica swietego Sebastiana. Ze wzgledu na duza ilosc wspolnot nie jestem tam w stanie odprawiac mszy sw w kazda niedziele, wielu wiec po prostu czuje sie z nich usprawiedliwiona. Sa jednak i tacy ktorzy czujac wiez z kaplica, w niedziele ida tam na nabozenstwo Slowa Bozego mimo ze czesto podobna odleglosc maja do kosciola glownego gdzie mogliby uczestniczyc we mszy sw. Pewnym rozwiazaniem tego problemu bylo by zrezygnowanie z mszy sw niedzielnych w interiorze i odprawianie tylko w miescie. Niestety jest to trudna decyzja ktora takze pozbawila by mozliwosci uczestnictwa we mszy sw wielu osob. Trzeba wiec modlic sie o powolania... A tymczasem w tym roku do seminarium diecezjalnego nie zglosil sie zaden kandydat.
W parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Aurea odbyło się dzisiaj spotkanie chrystusowców pracujących w stanie Rio Grande do Sul. Oprócz mnie oraz towarzyszącego mi ks. Kazimierza Ołdaka w spotkaniu uczestniczli ks. Jan Flig z parafii w Santo Antonio do Palma, ks. Wojciech Bernat z parafii w Carlos Gomes, ks. Antonio Polanczyk oraz ks. Mario Kovalczyk z oddalonej o ponad 300 km parafii w Guarani das Missões oraz gospodarz ks. Zbigniew Minta. Ksiądz Przeprowadzam rozmowy indywidualne z obecnymi księżmi oraz informuję o wydarzeniach związanych z działalnością naszej prowincji zakonnej. Po odprawieniu wspólnie mszy świętej księża zostali ugoszczeni obiadem przez pracujące w parafii siostry zakonne. Była to też doskonala okazja aby przełamać sie bożonarodzeniowym opłatkiem oraz złożyć urodzinowe życzenia siostrze Izie, która z dużym pietyzmem dba o dekoracje parafialnego kościoła. Po zakończeniu spotkania wraz z ks. Jan Flig udaję się na rozmowe do Kurii diecezji w Erechim. Nast...